FOR HEALTH AND IMPRESSIONS / FÜR GESUNDHEIT UND EINDRÜCKE / ДЛЯ ЗДОРОВЬЯ И ВПЕЧАТЛЕНИЙ
Nastały
paskudne czasy. Pandemia, korona. Różnie mówimy na tą zarazę.
Coraz trudniej jest spędzić wolny czas w bezpieczny sposób a tu
wiosna a po niej lato. Warto powoli szykować się do
wakacji. Wielu/wiele z nas boi się tłumu. To zrozumiałe. Zdrowie i życie
to przecież najcenniejsze co mamy. Do tego, nie dość że musimy się o
siebie troszczyć to dodatkowo liczyć się musimy z aparatem represyjnym
państwa. Pomyślałem więc że warto Wam zaproponować kilka interesujących
szlaków turystycznych. Można tam pojechać i spędzić weekend albo
urządzić sobie turystyczny rajd. Przemieszczając się od jednej
miejscowości do drugiej zobaczycie miejsca do których pewnie nigdy
byście nie zawędrowali/ły. Będą one szczególnie atrakcyjne dla
zmotoryzowanych i tych którzy/które nie boją się nocować na łonie natury
(namiot) ewentualnie korzystać z Agroturystyki. Wiadomo że najbardziej
usatysfakcjonowani będą właściciele kamperów i przyczep kempingowych.
Pamiętajmy też że jeżdżąc po Polsce, korzystając z agroturystyki, pól
namiotowych, biwaków, małej gastronomii pomagamy przetrwać zarazę
polskim przedsiębiorcom i polskim rolnikom. Bądźmy ze sobą solidarni i
choćby w ten sposób pomagajmy sobie. Musimy to robić sami bo tzw. rząd
nam nie pomoże. Będę Wam co tydzień prezentował 1-2, może więcej miejsc gdzie warto
pojechać. Spróbuję Was zainteresować. Wrzucę kilka zdjęć byście poczuli
chęć pojechania tam, byście poczuli przedsmak przygody która być może
tam na Was czeka. Kolejność postów nie będzie miała żadnego znaczenia.
Gdzie, kiedy i w jakiej kolejności się udacie? To pozostawiam Waszej
inicjatywie.

Jest w
województwie zachodniopomorskim, gdzieś pomiędzy Szczecinkiem a
Białogardem, małe senne miasteczko. Stare poniemieckie kamieniczki,
często z pruskiego muru, wtopione w pełne bujnej zieleni parki. Po
alejkach przechadzają się kuracjusze sącząc powoli wodę z leczniczych
źródeł. Staruszkowie siedzą na parkowych ławkach wygrzewając się w
letnim słońcu. Między drzewami prześwitują budynki sanatoriów do których
przyjeżdżają kuracjusze z całej Europy. Tu bowiem znajdują bogate złoża
borowiny którą z wielkim powodzeniem stosuje się w leczeniu wielu
chorób..
Nie jest to
może miejsce na weekend dla każdego. Nie ma tu krzykliwych atrakcji,
tłumów turystów i wczasowiczów, gwarnych lokali rozrywkowych. Jest za to
spokój, wspaniałe czyste powietrze, piękne parki oraz mała acz bardzo
urokliwa starówka z aleją pod parasolami. Jest stary zamek oraz piękny
neogotycki kościół. Może tych kilka zdjęć zachęci was do odwiedzenia
Połczyna Zdroju. Jeśli nie na cały weekend to może chociaż na jeden
dzień. Zapewniam warto.



Przekazy
z VI wieku ne. mówią o słowiańskiej osadzie wzniesionej na palach w
okolicach Połczyna-Zdroju. W X wieku był to już gród warowny.

Książę
Bogusław IV wzniósł tu zamek około 1290 roku. Po zajęciu ziemii
świdwińskiej przez Marchię Brabdemburską, Połczyn stał się miejscowością
graniczną. Zamek był własnością książęcą aż do początków XIV
wieku. Został w 1331 przekazany przez księcia Warcisława rodowi von Wedel.
Ponieważ dopiero w 1337 w liście hołdowniczym Hassego von Wedla do margrabiego brandenburskiego Ludwika Wittelsbacha.
Po raz pierwszy wymieniono miasto Bolczin
– datę tę przyjmuje się za rok założenia miasta.
W 1337 r. hrabia Hasso von Wedel sprzymierzył się z Brandenburczykami,
którzy niedługo potem odebrali Wedlom warownię. W 1389 r. Połczyn staje
się własnością rodu Manteuffel, będącymi lennikami książąt pomorskich i
którzy utrzymali się tu do XIX wieku.
W 1431 r. miasto spalili czescy husyci. W 1433 r. miasto zostało
zniszczone przez Krzyżaków. 33 lata później Połczyn został całkowicie splądrowany przez wojska zaciężne, które brały udział w wojnie trzynastoletniej
(1454–1466) pomiędzy Polską a Krzyżakami. Od tego okresu datuje się
intensywne osadnictwo niemieckie i zmniejszanie się ludności
kaszubskiej.
W 1500 r. miasto wraz z zamkiem zostało poważnie zniszczone przez
pożar. W 1515 r. ówczesny właściciel miasta – Kurt von Manteuffel
ponownie lokował miasto, tym razem na Prawie Lubeckim. W XVII i XVIII w. osiedlili się
tu, podobnie jak w wielu innych pomorskich miejscowościach emigranci z Francji, którzy rozwinęli przemysł tytoniowy, a następnie
tkactwo.
W 1688 miejscowy tkacz
odkrył źródło wody mineralnej, które stało się podstawą bazy
uzdrowiskowej miasta. Do miasta zaczęli przybywać kuracjusze, na
potrzeby których w 1705 r.
Jakub von Krockow wybudował pierwszy dom zdrojowy. W 1712 r.
półtoramiesięczny pobyt w uzdrowisku odbył książę Ferdynand von Kurland.
W latach 1836‒1839 założono Park Zdrojowy. W 1887 żyło tu 4481 stałych mieszkańców, a liczba kuracjuszy przekraczała 5000 osób.
Rosnące zainteresowanie pobytem w Połczynie spowodowało, że w latach
1870-1907 zbudowano obiekty lecznicze, które istnieją do dnia
dzisiejszego.
Do rozwoju uzdrowiska bardzo przyczyniło się otwarcie w 1897 r. połączenia kolejowego ze Świdwinem , a w 1903 r. ze łocieńcem oraz Grzmiącą.
W 1940 r. Połczyn liczył już 6900 mieszkańców, natomiast
liczba kuracjuszy była już dwukrotnie większa. Łatwość komunikacji
sprawiła że w Połczynie na dużą skalę odbywali rehabilitację żołnierze
niemieccy. Kilkudziesięcioletnią tradycją wzorowego sanatorium cieszyły
się tutejsze zakłady Bethania. Prócz dochodu z uzdrowiska miasto
czerpało pokaźne zyski z tkactwa, garbarstwa, handlu zbożem i bydłem
oraz z warzenia piwa.
W 1939 r. w Połczynie-Zdroju znajdowała się główna kwatera Grupy Armii Nord, która zaatakowała Polskę w 1939 r. To tu przyjechał swoim pancernym pociągiem
AMERIKA sam Adolf Hitler

Zbudowano jeden z największych ośrodków programu LEBENSBORN . Funkcjonował on od kwietnia 1938 do lutego 1945 w położonym 2 km
od centrum miasta sanatorium Borkowo. Krótko mówiąc Zakłady Lebensborn zajmowały się hodowlą dzieci rasy aryjskiej.
W czasie działań wojennych w 1945 r. zniszczonych zostało w
Połczynie 78 domów, co stanowiło około 25% obszaru miasta. Dnia 5 marca 1945 r.
żołnierze 7 pułku piechoty 3 dywizji 1 Armii Wojska Polskiego pod
dowództwem majora S. Rusijana zdobyli miasto.
W ciągu pierwszych 10 lat po wojnie liczba kuracjuszy w
uzdrowisku powiększyła się dwukrotnie w porównaniu z okresem
międzywojennym. Początkowo po opuszczeniu miasta przez Niemców
uzdrowisko służyło rannym i kontuzjowanym żołnierzom polskim i
radzieckim.
W lipcu 1967 r. zorganizowano tu pierwszy Festiwal Piosenko Żołnierskiej, który w 1969 r. przeniesiono do Kołobrzegu,
a w Połczynie pozostał jako Festiwal Zespołów Artystycznych Wojska
Polskiego. W 1973 r. koncert z Festiwalu był transmitowany do wszystkich
krajów socjalistycznych w ramach „Interwizji”.




W 1985 r. odsłonięto przy Placu Tysiąclecia ufundowany przez
miejscowe zakłady pracy obelisk ku czci tych, którzy przywrócili miasto
Polsce.
Zabytki Połczyna Zdroju
Stare Miasto powstało w XIV, przebudowywane XVIII‒XIX. Ochronie podlega układ urbanistyczny z domami z XIX i początku XX wieku.Kościół NMP
– budowla została zbudowana w latach 1850‒1860, na miejscu poprzedniego
kościoła gotyckiego, z wykorzystaniem jego pozostałości (zostało
zachowane gotyckie okno w prezbiterium); ze starego kościoła zachowała
się brązowa płyta nagrobna biskupa Erazma Manteuffla z 1544, rzeźba Ostatnia Wieczerza z XVII oraz rzeźby czterech ewangielistów z XVIII.Pałac z przełomu XVII i XVIII w. w miejscu dawnego zamku, wielokrotnie
przebudowywany, obecnie barokowy z gotyckimi piwnicami. W pałacu
funkcjonuje biblioteka, galeria oraz wystawa starych pocztówek.Park zdrojowy założony w latach 1836‒1839, całość o powierzchni 80 ha (ul. Zdrojowa i ul. Solankowa). W parku amfiteatr.
Dom z 2. połowy XIX (ul. 5 marca 21) Browar wybudowany w latach 1824‒1825, przebudowany w XX w. wieloczłonowy
budynek produkcyjny oraz dom właściciela; obecnie jest wytwórnią wód
oraz piw „Połczyn” i „Brewer” (ul. Piwna 10)Młyn wodny z początku XIX w. z kołem młyńskim o średnicy 13 metrów, cenny zabytek techniki (ul. Koszalińska), obecnie w ruinie.Pomnik poświęcony niemieckim mieszkańcom Połczyna poległym w I wojnie światowej.Kwatera oraz pomnik poświęcony żołnierzom armii napoleońskich zmarłych w roku 1813 w PołczyniePomnik biskupa Erazma Manteuffla Tablica pamięci ppłk. Iwana Tałdykina (1913–1945), który od 22 lutego 1944 r. dowodził 1 Pułkiem Lotnitctwa Myśliwskiego "WARSZAWA", zginął śmiercią lotnika 16 marca 1945 r. podczas lotu bojowego w rejonie Połczyna (obecnie tablica już nie istnieje). 
Jeśli udało mi się zachęcić was do odwiedzenia tego małego, kameralnego
miasteczka to bardzo się z tego cieszę. Jeśli ktoś z was będzie jechał
do Mielna, Ustronia Morskiego lub Dobrzycy zobaczyć niesamowite ogrody
Hortulusa, może właśnie w Połczynie Zdroju zatrzymać się na dłuższy
odpoczynek. Zwiedzić stare miasto, pospacerować po parku zdrojowym,
napić się Połczynianki, pooddychać czystym, zdrowym powietrzem i
pojechać dalej. W Połczynie można też bez problemu przenocować i zjeść
smaczny posiłek. Aha, w samym centrum, obok ratusza chyba najtańszy
płatny parking w Polsce.
Proszę o wasze komentarze i jeśli wam się podobało to udostępniajcie a jeśli podoba Wam się tematyka moich blogów (after the reset) i (MĘSKI BIGOS) ,
i uważacie moje teksty za interesujące to proszę o polubienie,
lajkujcie i dopiszcie się do listy obserwujących. Z góry dziękuję i
pozdrawiam.
Proszę o wasze komentarze i jeśli wam się podobało to udostępniajcie a jeśli podoba Wam się tematyka moich blogów (after the reset) i (MĘSKI BIGOS) ,
i uważacie moje teksty za interesujące to proszę o polubienie,
lajkujcie i dopiszcie się do listy obserwujących. Z góry dziękuję i
pozdrawiam.