Translate

wtorek, 21 grudnia 2021

#253 - SAN H25/27 / Modernizacja

   



Minęło 6 lat od uruchomienia w Sanockiej Fabryce Autobusów, produkcji nowoczesnego autobusu SAN H-01. Jak na owe czasy była to konstrukcja na wskroś nowoczesna. Podczas gdy inni producenci wciąż budowali autobusy według koncepcji z 1919 roku jaką przyjęto przy budowie Magirusa 2CV 110, polski autobus miał konstrukcję samonośną. Było to niezwykle rzadkim rozwiązaniem stosowanym przez producentów. Wiadomo że miało swoje wady ale sanocka fabryka dokładała wszelkich starań i modernizowała swój wyrób. Podnosiła też komfort podróżowania i warunki pracy kierowcy. Wymieniono m.in. przednią szybę. Początkowo były to trzy płaskie tafle a pod koniec produkcji dwie gięte panoramiczne szyby. Od uruchomienia produkcji w 1955 roku fabryka zaczęła się też rozglądać za rynkami eksportowymi dla swoich autobusów. W krajach socjalistycznych każdy poważny producent musiał eksportować żeby egzystować. Ilustracja 

SAN H-01

Nadszedł czas na następne pokolenie. Prototyp autobusu San H-25 został wystawiony na Międzynarodowych Targach Poznańskich w czerwcu 1960 roku. Pokazano wersję H-25A oraz odmianę miejską H-25B. Oprócz nowocześniejszego wyglądu wprowadzone zmiany miały na celu lepsze dostosowanie tych pojazdów do wykonywanych zadań, zmniejszenie ich awaryjności oraz wydłużenie okresu eksploatacji. Zaplanowano wówczas jego produkcję w 1961 roku w liczbie 2 tys. sztuk.

Nadwozie Sana H25A w stosunku do poprzednika wyróżniało się całkowicie zmienioną ścianą czołową. Zamiast trzech oddzielnych szyb przednich zamontowano dwie gięte szyby panoramiczne (identycznie jak w zmodernizowanym H-01), które zapewniały lepszą widoczność z miejsca kierowcy.

Wręgowo-powłokowa konstrukcja nadwozia została wzmocniona. Poszycie zewnętrzne wykonane zostało z blachy stalowej i mocowane do nadwozia wkrętami maskowanymi listwami aluminiowymi. W celu zwiększenia wygody wsiadania i wysiadania z pojazdu, umieszczone na przednim i tylnym zwisie drzwi w układzie 1-0-1 zostały poszerzono o 40 mm. Wnętrze pojazdu przeznaczono do przewozu 35 pasażerów na stałych miejscach siedzących oraz dodatkowo 8 na siedzeniach rozkładanych strapontenach, umieszczonych w przejściu. Do jego wykończenia zastosowano panele z płyty pilśniowej laminowanej. Do przewozu bagaży pasażerów przewidziano wewnętrzne półki nad oknami bocznymi oraz bagażnik dachowy. 

Do napędu autobusu San H25A zastosowano 6-cylindrowy, rzędowy, benzynowy silnik typ S472, o pojemności skokowej 4196 cm³ i mocy maksymalnej 69,8 kW (95 KM). Jednostka napędowa zblokowana została z 5-biegową manualną, niesynchronizowaną skrzynią przekładniową. Silnik znajdował się, podobnie jak w H-01, w przedniej części pojazdu nad osią kół przednich, napęd na koła tylne przekazywany był poprzez wał o konstrukcji rurowej. Tylny most napędowy zawieszony został na dwóch półeliptycznych resorach piórowych, dodatkowo wspartych przez pomocnicze resory piórowe.

 

 

W 1964 roku przeprowadzono kolejną modernizację tego modelu. Główną zmianą było zastosowanie nowej jednostki napędowej typu S474. Był to 6-cylindrowy, rzędowy silnik benzynowy o pojemności skokowej 4680 cm³ i mocy maksymalnej 77,2 kW (105 KM). W układzie hamulcowym wprowadzono nadciśnieniowym układ wspomagania, w miejsce systemu podciśnieniowego. Modernizacja nadwozia ograniczona została do wprowadzenia nowego wzoru nadkoli kół oraz dwuczęściowej szyby tylnej.

Produkcja autobusów serii San H25 zakończona została w 1967 roku.



Cztery lata po uruchomieniu produkcji modelu H-25 rozszerzono ofertę o autobus SAN H-27. Było to związane z pojawieniem się w ofercie FSC STARACHOWICE (producent samochodów STAR) silnika wysokoprężnego S53. Umożliwiło to Sanockiej Fabryce Autobusów, która była odbiorcą wielu komponentów i podzespołów produkowanych przez starachowicki zakład, opracowanie i wprowadzenie do oferty w 1964 roku modeli serii H27, które stanowiły odmianę produkowanych od 1961 roku autobusów.

Zasadniczą cechą Sanów H27 było zastosowanie do napędu pojazdu 6-cylindrowego, rzędowego silnika wysokoprężnego typu S53 o pojemności skokowej 5650 cm³ i mocy maksymalnej 73,6 kW (100 KM). Umieszczona nad przednią osią jednostka napędowa, zblokowana była z 5-biegową manualną niesynchronizowaną skrzynią biegów, poprzez którą napęd przenoszony był na tylne koła.

W nadwoziu Sana H27A wprowadzono kilka zmian w stosunku do modelu H-25. . Ściana tylna autobusu zamiast trzech oddzielnych okien wyposażona była w dwuczęściową, giętą szybę panoramiczną. Zastosowano nowy, estetyczniejszy wzór nadkoli. Rozwiązania te w późniejszym czasie zostały również zastosowane w serii H25. Wentylacja wnętrza przeznaczonego dla 35 pasażerów na stałych miejscach siedzących oraz dodatkowo 8 na rozkładanych strapontenach, zapewniona była przez przesuwne górne części szyb bocznych oraz dwa duże klapy szyberdachy z przezroczystymi pokrywami. San H27A wyposażony był ponadto w wyjścia bezpieczeństwa nie wymagające wybicia szyby oraz tablice kierunkowe umożliwiające umieszczenie na nich informacji o przebiegu trasy kursu.

Model H-27, zarówno w wersji miejskiej jak i międzymiastowej, oferowany był do 1967 roku równolegle z modelem San H-25, posiadającym silniki benzynowe. Następcą tych pojazdów był SAN H-100 o konstrukcji ramowej, który również produkowano w odmianie międzymiastowej (A) oraz miejskiej (B).




CZEKAM NA ODBUDOWĘ






 BIBLIOGRAFIA

 https://pl.wikipedia.org/wiki/San_H25A

https://pl.wikipedia.org/wiki/San_H27A 

http://polskie-auta.pl/stara/h01.htm 

 

Jeżeli interesuje was szczególnie jakiś model samochodu, historia konkretnej firmy motoryzacyjnej, proszę napiszcie mi o tym w komentarzach. Ja postaram się przeszukać własne zbiory oraz zbiory współpracujących ze mną przyjaciół. Przygotuję wtedy posta w którym spróbuję zaspokoić waszą ciekawość. 

poniedziałek, 20 grudnia 2021

#252 - SAMOCHODY I LUDZIE - Gunther Holtorf - 26 LAT W DRODZE / 180 KRAJÓW

 Nadszedł czas na opowieść o człowieku któremu udało się zrealizować marzenie które ma sobie wielu z nas. I tak jak dla większości pozostaje ono tylko marzeniem to dla Gunthera Holtorfa stało się marzeniem spełnionym. To marzenie to objechać samochodem świat dookoła i zwiedzić prawie wszystkie kraje świata.

 bi.im-g.pl/im/19/07/10/z16809497V,Otto--Christi...



 
 


Gunther Holtorf (ur. 4-go lipca 1937 roku w Getyndze. Niemiecki  podróżnik, który w latach 1989–2014 odbył podróż dookoła świata w Mercedesie 300GD. Odwiedził 180 państw. Zdobywca Rekordu Guinessa w kategorii największej liczby krajów odwiedzonych samochodem (nie po kolei). The complete map of Otto's travels. 


The Exploits of 79-year-old Gunther Holtorf in his G-class Named “Otto” -  ..:: AUTO REPORT AFRICA ::..Gunther Holtorf Takes A 23 Year Long Road Trip - wheelsforwomen.ie 


Gunther Holtorf urodził się 4 lipca 1937 w Getyndze. Ukończył liceum we Frankfurcie nad Menem w 1957, przez krótki czas uczęszczał do szkoły oficerskiej, w 1958 roku rozpoczął pracę w liniach lotniczych Lufthansa.

 Datei:Lufthansa Logo.svg | Propagandas vintage, Aviação civil, Passagem  aérea 

W 1957 zorganizował podróż do Ameryki Środkowej i Południowej dla Bamberger Symphoniker,

 Homepage - Bamberger Symphoniker 

którym towarzyszył. W 1962 przeniósł się do Argentyny wraz z pierwszą żoną i córką Sabine, a następnie do Chile skąd w 1965, został wydalony. 

Przez krótki czas był kierownikiem Lufthansy na Wyspach Kanaryjskich. Następnie w 1966 z rodziną przeniósł się do Hongkongu. 

Po powrocie do Niemiec w 1970 rozstał się z żoną i wziął ponownie ślub. W 1973 przeprowadził się do Indonezji, a sześć lat później w 1979 do Urugwaju. 

Zrezygnował z pracy w Lufthansie w 1985 i przeniósł się do linii Hapag Lloyd Flug w Hanowerze. Hapag-Lloyd Flug - WikipediaPracował tam jako jako dyrektor. Tam też poznał trzecią żonę, Beatę . Po tym jak odrzucono jego projekt konkurowania z Lufthansą w połączeniach krajowych, złożył rezygnację w 1988.


W 1988 kupił niebieskiego Mercedesa 300GD, którego nazwał „Otto” i wraz z żoną ruszyli w podróż po Afryce. W trakcie wyprawy para postanowiła się rozwieść, ale mimo rozstania, Gunther Holtorf chciał kontynuować podróż. Dzięki ogłoszeniu, które zamieścił w Die Zeit, w 1989 poznał Christine (która później została jego żoną). Dokonali przeróbek samochodu, tak by nadać mu cechy mini kampera. W 1990 razem wrócili do Afryki. Pierwotny plan zakładał dwuletnią podróż. Przejechanie Afryki zajęło parze 5 lat, następnie podjęli decyzję o kontynuowaniu podróży w Ameryce Południowej, gdzie samochód został dostarczony w kontenerze drogą morską.

 

Do końca 1997 odwiedzili każdy kraj na południe od Amazonki, a w 1998 w Argentynie przebyli dwustutysięczny kilometr podróży. Do USA przybyli w 1999. Niemal cały rok 2000 i 2001 Otto spędził w magazynie. Następnym celem była Nowa Zelandia, Australia, kilka państw afrykańskich oraz Portugalia i Austria w Europie.

W 2003 u Christine wykryto pierwsze objawy rozwijającego się guza.

Jednym ze środków finansowania wyprawy był atlas Dżakarty (początkowo mapa), który Gunther Holtorf opracował jeszcze w 1977. Podczas podróży Gunther i Christine wielokrotnie wracali do Dżakarty, zostawiając samochód w innym kraju, by wprowadzać dalsze poprawki do atlasu, który z czasem rozrósł się do ponad 400 stron. Prace nad atlasem spowalniały podróż, a jednocześnie rosła w tym zakresie konkurencja. W 2005 Gunther Holtorf zarzucił prace nad nim i skupił się wyłącznie na podróży.

W 2005 Gunther i Christine rozpoczęli podróż wLibii, będącej 69. krajem na trasie. W sierpniu tego samego roku dotarli do Kazachstanu, będącego setnym krajem, gdzie jednocześnie przekroczyli 500 000 kilometrów.

Ze względu na pogarszający się stan zdrowia, w 2007 Christine zrobiła przerwę w podróży, a zastąpił ją jej syn Martin, którego Gunther kilka lat wcześniej adoptował. Christine podjęła podróż w kolejnym roku, podczas podróży przez Wyspy Karaibskie . Musiała ostatecznie zrezygnować w 2009. W 2010 Christine i Gunther wzięli ślub, zaś 2 tygodnie później Christine zmarła. Wcześniej poprosiła Gunthera, by ten kontynuował podróż. Otto is dwarfed by this elephant in India, circa 2005.

W czerwcu 2011 Gunther Holtorf był pierwszym zmotoryzowanym turystą z Zachodu w Korei Północnej – wizyta doszła do skutku dzięki wydatnej pomocy Ministerstwa Spraw Zagranicznych RFN. Po miesiącach ustaleń i dokładnym zaplanowaniu trasy, zezwolono na przetransportowanie Otto z chińskiego portu Dalian  do północnokoreańskiego Namp'o. Pobyt był ściśle nadzorowany przez koreańskie władze. Non stop towarzyszyli mu agenci koreańskich służb specjalnych. Z trudnościami dyplomatycznymi Gunther Holtorf spotkał się też m.in. przy pobycie na Białorusi w Chinach i na Kubie.Otto's Journey: The Story of an Incredible Mercedes-Benz 300GD

W 2013 razem z Guntherem podróżowała też jego przyjaciółka, Elke Dreweck. Gunther, Christine and Otto

Gunther Holtorf zakończył swoją podróż w Berlinie pod Bramą Brabedburską w październiku 2014, po pokonaniu 884 tys. kilometrów. Ostatnim krajem, który odwiedził, była Białoruś.

Otto został sprzedany do muzeum MERCEDES BENZ WELT w Stuttgarcie.

 


 



Mimo iż oficjalnie Mercedes Benz nie sponsorował podróży Gunthera Holtorfa to jednak wielokrotnie pomagał mu w kwestiach wizowych, transportowych czy serwisowych.

Gunther Holtorf Takes A 23 Year Long Road Trip - wheelsforwomen.ie

Otto jest Mercedesem 300GD, model W461, wyprodukowanym w 1988, o numerach rejestracyjnych FB 126 C. 

Na cele podróży został przebudowany: w tylnej części zamontowano materac, pod nim zainstalowano urządzenia kuchenne. Na dachu umieszczono skrzynie na dodatkowy sprzęt. Samochód jeździł z ładunkiem około 500 kilogramów. Gunther Holtorf dbał o samochód, regularnie dokonując wymiany oleju i zużywających się części, dzięki temu udało się uniknąć awarii, których nie dałoby się usunąć samodzielnie. Choć samochód mógł osiągać 130 km/h, rzadko kiedy przekraczał 80 km/h. 

 The Exploits of 79-year-old Gunther Holtorf in his G-class Named “Otto” -  ..:: AUTO REPORT AFRICA ::..

 


 Gunther Holtorf–Meet the man on a 23-Year Road Trip in a Mercedes G Wagon |  Mercedes g wagon, Mercedes g wagen, Mercedes g26 lat, 177 krajów, 884 tys. km w jednej wyprawie 76-letniego podróżnika  fotografa | Fotoblogia.pl

26 lat dookoła świata to ekstremalna próba dla samochodu. Drogi, bezdroża, zmienne warunki klimatyczne, tropiki i arktyczna zima, potrafią się dać we znaki nawet takim twardzielom, jak G-klasse. Zwłaszcza, że podróż nie polegała jedynie na przejechaniu wzdłuż każdego kontynentu, a na dokładnym zwiedzaniu każdego napotykanego kraju. W sumie na liczniku pojawiło się 890 000 km.W tym czasie samochód nie przechodził naprawy głównej silnika. Świadczy to dobitnie o jakości pojazdów spod znaku trójramiennej gwiazdy. 


Szanowni czytelnicy.  

Jeżeli interesuje was szczególnie jakiś model samochodu, historia konkretnej firmy motoryzacyjnej, proszę napiszcie mi o tym w komentarzach. Ja postaram się przeszukać własne zbiory oraz zbiory współpracujących ze mną przyjaciół. Przygotuję wtedy posta w którym spróbuję zaspokoić waszą ciekawość.

 Polecam też inne artykuły na moim blogu:

https://meskibigos.blogspot.com/2021/06/auto-story-praga-s5t.html

https://meskibigos.blogspot.com/2021/06/auto-story-zubr-a80.html 

https://meskibigos.blogspot.com/2021/06/auto-story-tatra-805.html 

https://meskibigos.blogspot.com/2021/06/auto-story-samochody-z-krainy-roz.html 

https://meskibigos.blogspot.com/2021/06/auto-story-gaz-63-4x4-wiecznie-zywy.html 

https://meskibigos.blogspot.com/2021/06/madara-panna-do-ciezkiej-pracy-miss-pro.html 

https://meskibigos.blogspot.com/2021/05/auto-story-horch-h3a-ifa-h3a.html